Hej! witam wszystkich serdecznie na moim blogu!
Dziś kilka cytatów z powieści Johna Wyndhama, ubolewam nad
tym, że mało kto o nim słyszał :(
„Dzień tryfidów”:
1) "Być od kogoś zależnym to rzecz upokarzająca, lecz
jeszcze gorzej jest, kiedy się nie ma od kogo być zależnym."
2) "Rzuciłem okruchy kilku wróblom, pierwszym ptakom, jakie
tego dnia widziałem. Ich rezolutna obojętność na powszechną klęskę sprawiła, że
poczułem się trochę lepiej."
3) "Świat nie kończy się ot tak, po prostu … To
nieprawdopodobne… niemożliwe…"
4) "Najbardziej wstrząsająca jest w tym wszystkim
świadomość, że tak łatwo straciliśmy świat, który wydawał się taki bezpieczny i
pewny."
5) "Śmierć jest tylko wstrząsającym zakończeniem
egzystencji, dopiero rozkład jest czymś ostatecznym, finalnym."
6) "Teraz po raz pierwszy doznałem przerażenia, jakim
prawdziwa samotność napełnia przedstawiciela gatunku z natury swej
towarzyskiego. Zdawało mi się, że jestem nagi, wydany na łup wszelkich
okropności czyhających za każdym węgłem …"
„Poczwarki":
7) "Słowa istnieją po to, aby użyte przez poetę, osiągnęły
jednobarwny obraz cielesnej miłości – poza tym niezręcznie zawodzą."
Który cytat Wam się najbardziej podoba?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz